Co warto wiedzieć

Zapytaj o wszystko, co ci chodzi po głowie

Szesnaście odpowiedzi z zeszytu hostessy: o kuchni, o stołach i o tym, co zabrać ze sobą na wieczór w willi.

Zanim zapytasz

Odpowiedzi z zeszytu hostessy

Elżbieta Andrzejewska od pierwszego tygodnia notuje w zeszycie pytania, które goście zadają przy szatni. Zaczęła z ciekawości, a skończyła tak, że połowa ekipy pożycza od niej ten zeszyt przed rozmową z nowym gościem. Na jego podstawie ułożyliśmy dwie listy: pierwsza dotyczy restauracji, druga stołów na górze.

Nie znalazłeś swojego pytania? Zadzwoń albo napisz, odpowiemy najpóźniej następnego dnia roboczego. Jeśli pytanie okaże się częste, trafi do zeszytu, a stamtąd na tę stronę, żeby następny gość miał odpowiedź pod ręką.

Strona nie zastępuje rozmowy. Wielu gości najpierw czyta, a potem i tak dzwoni, żeby usłyszeć głos. Rozumiemy to doskonale, bo sami wolimy ludzi od formularzy. Hostessa odbiera telefon od osiemnastej, w godzinach pracy lokalu.

Restauracja

O kuchni i o stołach na dole

Czy wolno mi zamówić tylko deser?

Wolno. W restauracji zostawiamy kilka stolików na takie wizyty: sernik, makowiec i szarlotka czekają od otwarcia, a herbata przychodzi w szklanym dzbanku z miodem. Pełny obiad nie jest warunkiem siadania.

A co z dietą bezglutenową?

Kaczka z jabłkami, pstrąg, kasza gryczana i ziemniaki z natury obywają się bez glutenu. Ponieważ kuchnia używa mąki, śladów nie wykluczamy. Wystarczy powiedzieć o tym kelnerce, a szefowa kuchni dobierze dodatki z głową.

Skąd macie mięso i warzywa?

Mięso od gospodarzy z okolicy, warzywa od ogrodników z okolicznych wsi, grzyby od zbieraczy, których Aleksandra Ptak zna od lat. Jeśli czegoś brakuje na rynku, danie znika z karty, bo wolimy zjeść coś innego niż coś gorszego.

Jak duże są porcje?

Sycące, jak na niedzielnym obiedzie u dziadków. Zupa potrafi być całą kolacją, a połowa kaczki zostaje czasem na drugi dzień. Jeśli planujesz grę, wybierz zupę i pierogi, a ciężkie danie zostaw na później.

Czy kupię chleb do domu?

Czasem, jeśli któryś bochenek wyjdzie z pieca nadprogramowo. Pieczemy raz dziennie, mniej więcej o piętnastej, a do wieczora zwykle nic nie zostaje. Zapytaj hostessę przy wejściu, może odłoży ci coś pod ladą.

Czy macie dania dla osób z alergiami?

Staramy się. Prosimy o wcześniejszy kontakt, żeby szefowa kuchni mogła przygotować coś osobno. Skład potraw znamy bardzo dokładnie, bo większość robimy sami, od zakwasu po sosy. Nie ukrywamy niczego.

Czy kuchnia pracuje przez cały wieczór?

Przyjmujemy zamówienia do wpół do pierwszej w nocy. Po tej godzinie zostaje herbata, kawa i ciasto, a kuchnia zaczyna sprzątać. Jeśli planujesz późną kolację, powiedz hostessie przy wejściu.

Czym popić kolację?

Kawą, herbatą, lemoniadą z cytryną i miętą, sokiem jabłkowym tłoczonym na miejscu albo wodą gazowaną. Lista jest krótka, ale nikt dotąd nie zgłosił zażalenia. Lemoniadę chwalą nawet ci, którzy zamawiali ją z ciekawości.

Sala

O stołach na górze

Na czym właściwie gramy, skoro żetony nic nie znaczą?

Gramy dla samego rozdania. Żetony pełnią tu rolę punktów, jak w grach planszowych: pokazują, kto jak się spisał, i niczego poza tym. Nie wymienisz ich na pieniądze, bony ani na żadną przysługę, a wieczorem wszystkie wracają do skrzynki.

Co jeśli moja pula się skończy?

Nie ma w tym dramatu. Przy zwykłym stole dostajesz nową pulę na początek następnego rozdania, w turnieju kończysz udział, ale nie wieczór. Wracasz do restauracji na herbatę albo siadasz przy ścianie i oglądasz finał.

Czy mogę przyjść do sali sam?

Tak, i robi to wielu gości. Krupierka wskaże ci stół, przy którym akurat brakuje jednej osoby, a po godzinie będziesz znał sąsiadów z imienia. Samotność przy naszych stołach trwa dokładnie tyle, ile rozdanie.

Jak długo można siedzieć przy stole?

Do zamknięcia, czyli do pierwszej w nocy. Jedni siadają na godzinę, inni zostają do ostatniej karty. W turnieju czas jest sztywniejszy: całość trwa mniej więcej cztery godziny wraz z przerwą.

Czy wolno mi zmieniać grę w trakcie wieczoru?

Wolno, jeśli przy sąsiednim stole jest miejsce. Wielu gości zaczyna od ruletki, przechodzi do blackjacka i kończy przy pokerze. Przy każdej zmianie krupierka zapisuje twój stan, żeby nic nie zginęło po drodze.

Czy obowiązuje strój wieczorowy?

Nie. Prosimy tylko o suche buty i o płaszcz w szatni na parterze. Na górze jest ciepło, nikt nie ocenia ubrania, a krawat nie daje żadnej przewagi przy stole.

Co z osobami, które nie chcą grać?

Mogą usiąść na krzesłach przy ścianie i patrzeć na wszystkie stoły. Hostessa przyniesie im herbatę z restauracji. Przy samych stołach siedzą wyłącznie gracze, bo nawet milczący obserwator rozprasza kogoś, kto liczy karty.

Do kogo zgłosić problem?

Do kierownika sali, który przez cały wieczór jest na piętrze. Jeśli sprawa wymaga zastanowienia, zostaw wiadomość u hostessy albo napisz na adres z kontaktu. Odpowiadamy w ciągu dwóch dni roboczych, a wnioski omawiamy z całą ekipą.